Kobiety i narzędzia

Każda praca techniczna wymaga znajomości pewnych zagadnień, sprawnych rąk i siły fizycznej. Mówi się, że żadne męskie ręce nie dorównają dokładnością kobiecym, ale brak tężyzny i rozwiniętej muskulatury dyskwalifikuje kobiety z prac technicznych, remontowych, dekarskich, mechanicznych... Trudno zastanawiać się nawet nad tym w kontekście równouprawnienia, po prostu niemal żadna kobieta nie pracuje w takim zawodzie. Obce są im narzędzia, śruby, młotki, ciężkie walizy z niezbędnym sprzętem.

Na niekorzyść kobiet przemawia w tej kwestii także to, że z jakiejś niewyjaśnionej przyczyny mężczyzn pociąga taka praca. Młodzi chłopcy garną się do zestawów z miniaturowymi narzędziami "Mały mechanik", a gdy już mają dostatecznie dużo lat, by unieść klucz młotek czy śrubokręt, sami zaczynają majstrować. Dom jest wtedy najeżony opiłkami, w ścianach znajdziemy elementy złączne, między innymi gwoździe. Słychać także płacz spowodowany stłuczonym palcem - nie ma sukcesu bez porażek.

Mężczyźni mają po prostu we krwi posługiwanie się narzędziami. Oczywiście jest to w pełni świadome uogólnienie - z całą pewnością znajdą się faceci, którzy dostają na widok śrubokręta gęsiej skórki z obrzydzenia, a także kobiety, które także dostaną gęsiej skórki, ale z podniecenia. Nie zmienia to jednak faktu, że rzadko widać panią, która w ogóle miałaby w domu jakiekolwiek narzędzia.